poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Buntowniczka z pustyni // Alwyn Hamilton // PRZEDPREMIEROWO


PREMIERA 26 KWIETNIA


Wyobrażacie sobie mieszkać w miejscu, gdzie zawsze świeci słońce i nie trzeba obawiać się mrozów i śnieżyc? W miejscu gdzie zawsze króluje lato, ale także upadł, wszechobecny piasek i w miejscu, gdzie kobieta nie ma żadnych praw? Amani urodziła się jako dziewczynka, dlatego nie może decydować o własnym życiu, a przynajmniej nie w takim stopniu, w jakim by chciała. Od dzieciństwa wiedziała, że pozostanie w małym miasteczku będzie wiązało się z brakiem wyboru własnej ścieżki, dlatego odnajduje jedyną drogę, aby zyskać choć trochę wolności - wieczorami przebiera się za chłopaka i bierze udział w pobliskich turniejach strzelniczych. Broń nie jest jej obca, jednak czy w obliczu wroga pistolet ma jakiekolwiek znaczenie? 

Mam wrażenie, że ostatnio nastąpił wysyp historii związanych z bliskim wschodem/pustyniami/dżinami i legendami takich terenów. Je nie miałam jednak okazji nic podobnego czytać, dlatego Buntowniczka z pustyni jest dla mnie czymś nowym, jednak czy tego się spodziewałam?

Amani mieszka w domu swojego wuja, to do niego jako głowy rodziny należy decyzja o przyszłości jaka ją czeka. Po śmierci matki dziewczyna zdaje sobie jednak sprawę, że to nie jest miejsce dla niej. Pragnie uciec do wielkiego miasta i tam zacząć nowe - lepsze życie. Jednak jedyna droga prowadzi przez pustynię, która skrywa różne niebezpieczeństwa: dżinów, magiczne stworzenia, które pod osłoną nocy stają się niebezpieczne i przede wszystkim buntowników. Według tradycji władzę w państwie przejmuje ten książę, który przejdzie próby. Jednak kiedy przychodzi do walki o tron pojawia się zaginiony książę, który stając w obronie swojej siostry, która jako półdżin powinna być wytępiona, musi uciekać przed gniewem sułtana. Książę wygnaniec ukrywa się na pustyni, na którą wyruszyć chce Amani, która tak naprawdę nie wie, jaką potężną moc skrywa głęboko w sobie. Wiedza to władza, czy dziewczyna będzie potrafiła to wykorzystać, aby spełnić swoje marzenie o nowym życiu, daleko od bezkresnych piasków? 

Przyznam szczerze, że fabuła wydaje się dość schematyczna, jednak na szczęście cała otoczka sułtana i jego synów, tajemniczych historii i legend opowiadanych przy ognisku jest czymś niezbyt popularnym w europejskiej kulturze. Dzięki temu historia zyskuje coś "świeżego". 

Alwyn Hamilton nie jest zbytnio doświadczoną pisarką. Buntowniczka z pustyni nie obyła się bez wad. Miejscami czegoś brakuje, czasem coś językowo nie zgrzyta, jednak lektura tej książki była czymś niesamowicie przyjemnym, odprężającym i polepszającym humor. Bohaterowie, który pojawiają się na kartach tej powieści są niesłychanie różni. Amani to najbardziej egoistyczna i irytująca postać jaką kiedykolwiek miałam okazję poznać, jednak w zestawieniu z tajemniczym Jim'em, walecznym księciem czy osobami obdarzonymi mocami dżinów, jej cechy nie były takie denerwujące. Co prawda Amani nieraz udowadnia, że potrafi po trupach dążyć do celu, jednak obserwowanie jej losów było bardzo dobrą rozrywką. Szczerze mogę przyznać, że jej charakterek sprawił, że czuję do niej niesamowitą sympatię.

Czasami trafia się na takie książki, których niedociągnięcia, mimo że nie pozostają niezauważone, to potrafią jednocześnie zostać przyćmione i tak jest w tym przypadku. Miejscami żałowałam, że wszystko toczyło się tak szybko i miejscami zbyt powierzchownie, ale nawet takie momenty potrafiły być "pocieszne". Tak bym właśnie określiła historię stworzoną przez Alwyn Hamilton. To cudownie pocieszna powieść, która trafiła do mnie w najlepszym możliwym czasie, czyli w tym, w którym przywalona ogromem maturalnych powtórek i nauki potrzebowałam czegoś na odreagowanie i odstresowanie. Na oderwanie się od rzeczywistości i wskoczenia do całkiem nowego, innego świata, w którym chociaż na chwilę można się zatracić. 

Tak jak niektóre książki dawno bym przekreśliła ze względu na te niedociągnięcia, tak losy Buntowniczki z pustyni chcę kontynuować i nie mogę się doczekać drugiego tomu. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli za długo czekać.


Powieść Alwyn Hamilton to magiczna przygoda i bezkres pustyni. Opowieść o śmiałej buntowniczce w świecie, w którym kobieta nie ma żadnych praw. Historie opowiadane przy ogniskach zawsze mają w sobie ziarno prawdy, czy doświadczenia Amani staną się się inspiracją dla jednej z nich? Intrygująca bohaterka i orientalny klimat to idealny przepis na fascynujący wieczór - dajcie się porwać! 

PS znajdziecie fantastyczne książki na skrzydełku tej książki! 

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Czwarta Strona

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Konnichiwa drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za każde wejścia, a tym bardziej za komentarze. Jeśli masz chwilkę skomentuj, jeśli nie wiesz co napisać, to chętnie się dowiem co aktualnie czytasz i oczywiście co ciekawego polecasz! ;)