sobota, 11 marca 2017

Ósme Życie // Nino Haratischwili


Ósme Życie to powieść o której było głośno w zeszłym roku. Jednak jak to ja, przez długi czas byłam do niej sceptycznie nastawiona, a wszystkie zachwyty wydawały mi się przesadzone. Kiedy czytałam opis, przechodziłam obok niego obojętnie, cały czas myśląc, że to nie dla mnie, aż do zeszłego miesiąca. 

Rok 2017 to u mnie przede wszystkim literatura z akcją osadzoną w przeszłości. Im więcej książek czytam, tym trudniej mi jest sięgnąć po coś, gdzie akcja dzieje się współcześnie, bądź w przyszłości. Co przeczytam kilka stron, to książki odkładam, dlatego pomyślałam, że to najwyższy czas, aby zapoznać się z twórczością Nino Haratischwili. 

wtorek, 7 marca 2017

The Crown


Nie sądziłam, że nadejdzie dzień, w którym z taką pasją będę oglądała jakikolwiek serial. Nie myślałam, że kiedykolwiek będę o nim pisała na blogu. Jak to się stało, że The Crown wywróciło do góry nogami moje spojrzenie na seriale? 

Należę do tej raczej nielicznej grupy sfery książkowej, która nie bardzo lubi poświęcać czas na oglądnie czegokolwiek. Zazwyczaj telewizor mógłby dla mnie nie istnieć, jednak ostatnio coraz częściej sięgam po seriale, a ten jeden zasługuje na szczególną uwagę. 

czwartek, 2 marca 2017

Podsumowanie lutego


Był sobie luty. Teoretycznie mimo, że jest to najkrótszy miesiąc, powinnam mieć dużo czasu na czytanie ze względu na ferie - ale spokojnie, tak nie było. Pewnie wiecie, że matura to cudowny pożeracz czasu, szczególnie gdy jest go coraz mniej. Nie powiem jednak, że ten miesiąc wypadł marnie, bo przeczytałam w sumie ponad 8 książek (chociaż część z nich była króciutka) co jest i tak lepszym wynikiem niż średnia ubiegłego roku (oby tak pozostało!). 

piątek, 24 lutego 2017

Dżuma // Albert Camus


W chwili nieszczęścia człowiek oswaja się z prawdą, to znaczy z ciszą.

Mam wrażenie, że ostatnio przyjęło się, że o "wysokiej literaturze" nie wypada się wypowiadać, jeśli nie ma się szerokiej "prawnej" wiedzy na jej temat. Jednak lektury to nie temat tabu, mimo że trudno na dobrą sprawę odszukać ich  r e c e n z j e,  a nie streszczenia bądź interpretacje. Nie wiem z czego to wynika, jednak dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma słowami na temat Dżumy Alberta Camusa (w końcu nie wiem czy to się odmienia czy nie). Owszem jest to lektura, jednak blog to nie szkoła. Przeczytałam Dżumę sama z własnej woli, zanim stanie się z tego obowiązek. Nie mam więc pojęcia do czego dotrę przy omawianiu tej powieści. Dzisiaj opowiem tylko o tym jakie wrażenie na mnie zrobiła i czy słusznie spodziewałam się po tej powieści czegoś więcej. 

wtorek, 21 lutego 2017

Wojna Winstona // Michael Dobbs



Michael Dobbs - nazwisko za którym skrywa się przede wszystkim House of cards. Nie tylko książki, ale chyba przede wszystkim serial. To właśnie on sprawił, że sięgnęłam po Wojnę Winstona. Wcześniej z piórem Dobbsa nie miałam styczności. Jednak wiedziona nazwiskiem, wiedziałam chociaż trochę, z jakim światem przyjdzie mi się zmierzyć. Nie odebrało to jednak książce elementu zaskoczenia. Kiedy pierwszy raz o niej usłyszałam to (wstyd!) nie przypisałam tytułowemu Winstonowi nazwiska Churchilla - a to o nim i o jego wojnie jest przede wszystkim ta powieść.

piątek, 17 lutego 2017

Zdobyć to co tak ulotne // Beatrice Colin


Książka złudzenie? Obłędna okładka, Paryż w tle i wielka miłość z końca XIX wieku, czy może coś całkiem innego? 

Zdobyć to co tak ulotne przyciągnęło moją uwagę kilka tygodni temu, kiedy na Instagramie zauważyłam angielskie wydanie. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy kilka dni później dowiedziałam się, że zostanie ona wydana również i u nas. Oczywiście nie mogłam po nią nie sięgnąć. W końcu uwielbiam literaturę osadzoną w XIX i XX wieku, dlatego już w dniu premiery sięgnęłam po tę pozycję i muszę przyznać, że się zaskoczyłam. 

poniedziałek, 13 lutego 2017

PRZEDPREMIEROWO // Diabolika // S. J. Kincaid


Troska oznacza najgorszy rodzaj bezbronności.

Diabolika to tytuł, którego trudno nie znać. Już na długo przed premierą był na ustach wielu czytelników. Tajemnicza S.J. Kincaid zrobiła niemałe zamieszanie, ale czy słusznie? 

Diaboliki to humanoidy. Wyhodowane specjalnie po to, aby chronić osobę, dla której powstały. Mają zabijać w jej obronie, a nawet zginąć, jeśli taka będzie konieczność. Liczy się dla nich tylko swój pan i nikt więcej. Więź chemiczna powstała w momencie ich poznania ma trwać aż do śmierci. Życie dla człowieka staje się ich jedynym celem.