Murakami. Nazwisko, myślę znane większości czytelnikom. Prawdą jest jednak, że nigdy nie czułam specjalnej potrzeby, aby sprawdzić, jaka jest jego twórczość. Przez pewien czas miałam nawet w domowej biblioteczce bodajże Norwegian Wood, jednak nieczytana powędrowała dalej. Co więc się zmieniło? Co się stało, że przeczytałam tom I Śmierci Komandora? Odpowiedź jest prosta i niezbyt wyszukana. Nie wydarzyło się nic. Pierwszy raz na dobrą sprawę przeczytałam opis książki tego autora i stwierdziłam, że czemu nie? Bohaterem jest malarz, dlatego w pewnym stopniu wątek sztuki powinien się okazać ważny, tak więc zaczęłam czytać. I zdecydowanie było warto.
niedziela, 14 października 2018
pierwszy Murakami w życiu // Śmierć Komandora /1. Pojawia się idea // Haruki Murakami
Murakami. Nazwisko, myślę znane większości czytelnikom. Prawdą jest jednak, że nigdy nie czułam specjalnej potrzeby, aby sprawdzić, jaka jest jego twórczość. Przez pewien czas miałam nawet w domowej biblioteczce bodajże Norwegian Wood, jednak nieczytana powędrowała dalej. Co więc się zmieniło? Co się stało, że przeczytałam tom I Śmierci Komandora? Odpowiedź jest prosta i niezbyt wyszukana. Nie wydarzyło się nic. Pierwszy raz na dobrą sprawę przeczytałam opis książki tego autora i stwierdziłam, że czemu nie? Bohaterem jest malarz, dlatego w pewnym stopniu wątek sztuki powinien się okazać ważny, tak więc zaczęłam czytać. I zdecydowanie było warto.
wtorek, 9 października 2018
Dziewczyna która wybrała swój los // Kasie West
Myślałam, że szybciej uda mi się uporać z pozbieraniem myśli na temat najnowszej powieści Kasie West, oczywiście tej wydanej w Polsce. Jednak nawet biorąc pod uwagę, jak szybko ostatnio czas leci, nie wiedziałam co napisać. W końcu nie będzie niczym odkrywczym, że jest to naprawdę INNA niż dotychczasowe historie tej autorki. Ale o tym zapewne wiecie. Powiedzieć, że ta pozycja jest dobra, albo zła, to zdecydowanie za mało. Polecić albo odradzić też wcale nie tak łatwo. Więc w końcu co?
piątek, 5 października 2018
powrót do zmierzchu // Wilk // Katarzyna Berenika Miszczuk
Tej serii zdecydowanie nie planowałam czytać. Jednak kiedy przez przypadek przyszedł do mnie zarówno Wilk jak i Wilczyca, to stwierdziłam "czemu nie?". W końcu w ogólnym rozrachunku Druga Szansa spodobała mi się i zrobiła na mnie (szczególnie zakończenie) piorunujące wrażenie. Wiedziałam jednak na co mniej więcej się piszę. Nie spodziewałam się jednak, że będę śmiać się przy tej książce przez łzy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)