Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowe masta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowe masta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 października 2014

Zombie Apocalypse Book Tag ~Lily

HALLOWEEN
Wystawy sklepów są po przyozdabiane dyniami, pajęczynami, duszkami. Moja szkoła również przypomina mi, że dzisiaj Halloween dlatego postanowiłam zrobić coś, aby włączyć się do tego święta i chociaż troszeczkę poczuć upiorny klimat ;)
Tak więc z okazji Halloween stworzę własną drużynę do walki z zombie! 
To mój pierwszy TAG, ale jeżeli wam się taka forma postu spodoba, będę je robić częściej.

Zasady poznałam dzięki Czytanie Moim Tlenem a tak w skrócie to:
Wybieramy książki z których pochodzić będą członkowie naszej drużyny. Otwieramy książkę na losowej stronie i pierwsze imię jakie zobaczymy to nasz bohater! 
10 książek wybrała moja kochana mama (za co jej dziękuję) chociaż wiem, że wybrała niektóre książki tylko dlatego by mi podokuczać. 

Tak więc członkowie mojej drużyny pochodzą z:




Ulysses Moore Ukryte Miasto - Pierdomenico Baccalario

Dary Anioła Miasto Szkła - Cassandra Clare 

Wichrowe Wzgórza - Emily Bronte 

Kosogłos - Suzanne Collins 

Cień Wiatru - Carlos Ruiz Zafón 

Papierowe Miasta - John Green

Nevermore Kruk - Kelly Creagh

Drżenie - Maggie Stiefvater

Harry Potter i Komnata Tajemnic - J.K. Rowling

Zaćmienie - Stephenie Mayer 




1. Osoba, która zginie jako pierwsza
Padło na Cień Wiatru, a pierwszą osobą, którą zobaczyłam, był sam Julian Carax. Muszę przyznać, że szkoda mi go, bo gdyby nie on, nie byłoby całej akcji w tej książce. Tak więc jestem załamana, że musi zginąć jako pierwszy. RIP JULIAN CARAX

2. Osoba, której podstawię nogę, aby uciec przed zombie 
Na samym początku przepraszam tą osobę, ale no zważywszy na okoliczności, nie chcę być zjedzona! 
A wypadło na Wichrowe Wzgórza i jejku tak mi szkoda małego Haretona, ale to jemu podłożę nogę. Nie dość, że ma strasznego ojca to jeszcze teraz to. Mam nadzieję, że mi wybaczy...

3. Osoba, która jako pierwsza przemieni się w zombie
Tym nieszczęśnikiem jest Ron! Zawsze pod górkę i teraz nie ma łatwo, ale i tak cię kocham Ron!

4. Osoba, która mi podstawi nogę, aby uciec przed zombie
Jak to mówią karma wraca, tak więc na mojej drodze stanie noga Isobel z Nevermore!
Nie powiem, że mnie to nie dziwi, w końcu cheerleaderka powinna mieć dobrą koordynację ;)

5. Drużynowy Idiota
Oj nie zgadzam się! Ona powinna być mózgiem drużyny a nie idiotą! 
Moja ulubiona książka Greena czyt. Papierowe Miasta i padło na samą Margo :( 

6. Mózg Drużyny 
Tym razem wylosowałam Alice z Zaćmienia. Moja ulubiona postać z tej serii, jednak osobiście nie należę do fanek Zmierzchu, chociaż książki nie są aż takie złe jak film, którego nie trawię przez aktorów. Jednak Alice była mądra i miała swój dar, dlatego może zostać mózgiem mojej drużyny.

7. Drużynowy Medyk
A medykiem zostaje sam Finnick Odair! Osobiście nie wiem, czy nadaje się do tej roli, jednak uwielbiam go i aktora, który go gra, tak więc jestem na tak.

8. Awanturnik drużyny 
Nie mogło zabraknąć mojej ukochanej serii i jednej z moich ulubionych części (tu akurat mama miała nosa)
No i otwierając Miasto Szkła padło na Hodge'a. Tu też uważam, że pasowałby do punktu wyżej, jednak jakby dłużej pomyśleć to i do awanturnika można go zaliczyć.


9. Ekspert od spraw broni
Czytałam Drżenie już dawno i wiem, że było mi strasznie żal Beck'a jednak jako głowa stada powinien się sprawdzić w roli eksperta od broni.

10. Kapitan Drużyny
Już ostatnia książka się została. Ostatnia tutaj, ale to od niej zaczęła się moja przygoda z czytaniem. Gdyby nie Ulysses Moore nie pisałabym tu dzisiaj, tak więc kapitanem drużyny zostaje Jason! Jest jeszcze dzieckiem, jednak nie raz udowodnił swoją odwagę, dlatego trzeba dać mu szansę w tej roli.

Tak więc moja drużyna już w komplecie. Myślę, że dobrze ta inwazja by się dla nas nie skończyła,
ale kto wie, może nie będzie aż tak źle? Tak więc, skompletujcie wasze drużyny i podzielcie się waszymi wrażeniami ;) Wesołego Halloween i nie dajcie się Zombie! 


poniedziałek, 13 października 2014

Którą książkę Johna Green'a lubię najbardziej? ~Lily (konkurs)


Dzisiaj pragnę was zaprosić na dość nietypowy post.
Jako, że próbuję swoich sił w pewnym konkursie organizowanym na blogu Czytanie Moim Tlenem (na którego z wielką przyjemnością zapraszam) postanowiłam, że "pracę konkursową" połączę z postem na temat John'a Green'a. Jak już kiedyś pisałam, jest to dla mnie jeden z najlepszych autorów, których książki miałam przyjemność czytać. 
Muszę przyznać, że zadanie nie jest w cale takie łatwe jak mogłoby się wydawać:


Którą książkę John'a Green'a lubisz najbardziej i dlaczego? 

Na pierwszy rzut oka pytanie proste, ale kiedy przychodzi wybrać jedną i tylko jedną książkę Green'a no to już pojawia się problem. Miałam przyjemność czytać chyba wszystkim znane Gwiazd Naszych Wina ale także Papierowe Miasta  a teraz kończę Szukając Alaski. 19 Razy Katherine czeka następne w kolejce a zamówione W Śnieżną Noc na polską premierę. Do mojej kolekcji John'a Green'a brakuje książki której w Polsce nie ma a mianowicie: Will Grayson, Will Grayson która jest właśnie nagrodą w konkursie. 

Tak więc aby nie przedłużać, zapraszam na kilka słów na temat mojej ulubionej książki Johna Greena.

Zdaję sobie sprawę, że większość ludzi kojarzy tego pana tylko i wyłącznie dzięki Gwiazd Naszych Wina. Sama właśnie od tej powieści zaczęła się moja przygoda z jego twórczością, jednak uważam, że aby dobrze ocenić jakiegoś autora trzeba sięgnąć po więcej niż jedną książkę. Szukając Alaski jest zdecydowanie najtrudniejszą książką Green'a, jednak tak jak każda jego powieść wciąga i zmusza nas do myślenia. Nie pozwala przejść koło siebie obojętnie. 
JOHN GREEN

Jednak tytuł mojej ulubionej książki John'a Green'a przypadł Papierowym Miastom. Jeszcze jakiś czas temu omijałam pojedyncze powieści szerokim łukiem. Czytałam tylko historie z co najmniej kilkoma tomami, jednak dzięki temu panu wszystko się zmieniło. Zaczęłam doceniać powieści jednotomowe. Nadal żałuję, że tak szybko muszę się rozstać z bohaterami jednak można się od nich strasznie dużo nauczyć.

Papierowe Miasta. 
W tej książce zaintrygował mnie tytuł. Tajemniczość zawsze mnie zachęca, a w tym przypadku także nie zawodzi. Pokochałam tę książkę od pierwszej strony. Jest to chyba najmniej rozbudowany wątek miłosny z historii Greena, dlatego podejrzewam, że to przeważyło szalę zwycięstwa tej książki.
Oczywiście uwielbiam romanse, jednak miłą odmianą było sięgnąć po książkę, w której ten wątek nie wysuwa się na pierwszy plan, a tym bardziej nas nie przytłacza. Nie jest to żadna tandetna historyjka o nastolatkach. Muszę przyznać, że sama chciałabym przeżyć taką przygodę jak Margo. Przemierzyć tyle kilometrów. Ukryć się w miejscu które praktycznie nie istnieje. Kocham podróżować, kocham czytać, kocham muzykę i wydaje mi się że rozumiem tę bohaterkę. Podziwiam ją za to, że potrafi planować wszystko tak dokładnie, poświęcać na to tak dużo czasu i zazdroszczę jej odwagi, bo ja jednak nie zdobyłabym się na to by uciec z domu. Jednak może dzięki temu dowiedziałabym się komu tak naprawdę na mnie zależy? Jak widać książka ta sprawia, że sami zaczynamy myśleć jak główna bohaterka. Kiedy patrzę na świat, słowa:


"Stąd możesz stwierdzić jakie to miejsce jest naprawdę. Możesz się przekonać, jakie to wszystko jest sztuczne, nie jest nawet na tyle trwałe by je nazwać miastem z plastiku. To papierowe miasto" 

zdaję sobie sprawę, że to prawda. To co z daleka wydaje się takie piękne, z bliska już takie nie jest. Czasami aby dostrzec piękno musimy spojrzeć na świat z daleka, jednak musimy także pamiętać, że to często bywa złudne.

"Tak trudno jest odejść - dopóki się nie odejdzie. A wówczas to najłatwiejsza rzecz pod słońcem" 



"Może jesteśmy trawą - nasze korzenie są tak współzależne, że nikt nie jest martwy, jak długo ktoś inny pozostaje żywy"

Kocham cytaty o odchodzeniu, przemijaniu. Nic nie trwa wiecznie. Uwielbiam tę książkę dlatego, bo bohaterowie nie są idealni. Popełniają błędy. W końcu każdy je popełnia, więc dlaczego bohaterowie książek mają być wyidealizowani? Na szczęście John Green zdaje sobie z tego sprawę, dlatego jego książki jeszcze długo nie pozwolą o sobie zapomnieć.

P.S. ZAPRASZAM NA BLOGA CZYTANIE MOIM TLENEM. Obiecuję, że znajdziecie tam coś dla siebie.
P.S.2 Trzymajcie kciuki! ;)




Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia