Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żółwie aż do końca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żółwie aż do końca. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 stycznia 2018

Żółwie aż do końca // John Green


Tego nazwiska raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. John Green wspiął się na szczyt (nie będę się zastanawiać czy słusznie), a potem... zniknął? Czasy kiedy zaczytywałam się w jego książkach minęły bezpowrotnie. Do dzisiaj przeczytałam wszystko co ukazało się w Polsce, poza 19 razy Katherine. Jednak w gruncie rzeczy jego historie zlały się w mojej pamięci w jedno i nieraz złapałam się na tym, że nie mogłam sobie przypomnieć, którzy bohaterowie byli w której powieści i co się tam działo. To świadczy o jednym. Jego bohaterowie są bardzo podobni. Czy Żółwie... się z tego wyłamują? I dlaczego w ogóle o nich dzisiaj piszę, skoro Green przepadł dla mnie lata temu? Czytałam go w gimnazjum i raczej tak powinno zostać. Co więc z jego najnowszą książką? 

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia