O Victorii Schwab słyszałam od kilku lat. Nie raz "zabierałam się" za Mroczniejszy Odcień Magii jednak jak się okazało, zdążyła ukazać się w Polsce druga seria tej autorki, a ja jak nie zapoznałam się z poprzednią, tak się nie zapoznałam. Zastanawiałam się, czy w takim razie sięganie po Okrutną Pieśń ma sens. Nie byłam przekonana co do pojawiających się zewsząd zachwytów. Chociaż to niedopowiedzenie. Byłam wręcz pewna, że są one przerysowane. Nie byłam pewna czy to dobry czas na powrót do fantastyki, szczególnie tej młodzieżowej. Jednak zdecydowałam się, że jednak przeczytam i najwyżej dam drugą szansę autorce, nawet jeśli mi się nie spodoba historia Kate i Augusta, to zapoznam się Odcieniami Magii. Jak się okazało, nie muszę dawać żadnej drugiej szansy.