Mieliście kiedyś jakieś przemyślenia na temat sów? Nie uwierzę jeśli powiecie że nie. Bo jak tu nie pamiętać o Puchaczu z Kubusia Puchatka czy o Hedwidze z Harry'ego Pottera? W moim przypadku szczególnie ten drugi ptak sprawił, że ściany w moim pokoju były wyklejone zdjęciami sowy śnieżnej. Marzyłam, żeby mieć taką w domu (i może wysyłać nią listy do znajomych). Na myślach na szczęście się skończyło i poza dwoma papugami nic posiadającego pióra w moim domu nie zamieszkało. Jednak kiedy zobaczyłam, że ukazała się książka na temat tych stworzeń to no cóż. Szkoda byłoby do niej nie zajrzeć. Tym bardziej że Rzecz o ptakach (wiem że to całkiem inny autor ale wydawnictwo to samo) przyjęła się w Polsce bardzo dobrze i wiele osób mi ją polecało. Jak więc wypadły sowy?
