czwartek, 24 sierpnia 2017

Dziewczyna z Brooklynu // Guillaume Musso



Kiedy romanse, młodzieżówki, fantastyka, a nawet ukochani autorzy nie pomagają w walce z czytelniczym dołkiem pt. "nic mi się nie podoba", czas sięgnąć po większy kaliber, zwany thrillerem. Dawno nie sięgałam po ten gatunek, ze względu na to, że lato to niekoniecznie najlepszy na nie czas, że jestem przyzwyczajona do czytania kryminałów i sensacji jesienią i zimą... bla, bla, bla. Jednak skoro nic ostatnio mi się nie podoba, to czemu nie zaryzykować. W końcu do stracenia nie było nic, więc w taki sposób zdecydowałam, że to jest ten moment na Dziewczynę z Brooklynu. Czy to była dobra decyzja? No już nie koniecznie... ha! Żartuję. Dzisiaj nie wyleję "wiadra hejtu", ale w sumie, sami się przekonajcie. 

Guillaume Musso, to autor o którym muszę przyznać, nic wcześniej nie słyszałam. Jednak kiedy dotarły do mnie głosy, że okładka jest tylko na pozór "Sparksowa", a historia tak naprawdę skrywa całkiem niezły thriller (tak, mam na myśli Paulę z www.ruderecenzuje.pl), moja ciekawość musiała zostać zaspokojona. Bo kiedy nawet czekając w kolejce u optyka, pani zaczyna emocjonalnie reagować, kiedy tylko zauważa co czytasz, coś musi w tym być. Wtedy kiedy sama byłam na 30 stronie, dostałam rozkaz, aby zaznajomić się z całą twórczością tego autora, bo "to książka mojego ukochanego pisarza!". Czy możecie przejść koło tego obojętnie? No ja nie potrafię. 


Po okładce można się spodziewać typowego romansu, po opisie romansu z dużą dawką dramatyzmu, a po tytule nowojorskiego klimatu. Jenak to wszystko to tylko złudzenie. Raphael to pisarz z wieloletnim stażem, ale to także samotny ojciec, który po latach doczekał się swojej własnej wielkiej miłości. Niestety jego sielanka nie trwa długo. Jedno zdjęcie, jedna bolesna tajemnica Anny, którą za wszelką cenę chciał poznać, doprowadza do katastrofy. "Oto co zrobiłam" - trzy słowa, które odmieniają życie więcej niż jednej postaci... 

Nie będę nikogo oszukiwać, pisząc, że od początku wiedziałam, że to będzie niesamowita lektura. Początki były ciekawe, ale także denerwujące i grające na moich nerwach. Autor pisze bardzo lekko. Cała historia jest opowiedziana w delikatny sposób, który na pierwszy rzut oka może nie pasować do thrillerów. Jest to jednak zdecydowanie coś, co go wyróżnia. Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie miała jakiegoś ale. Nie wiem, czy to kwestia tłumaczenia, czy oryginał również zawiera takie "kwiatki", jednak niekiedy zdarzały się zdania, pozbawione logiki i spójności. Dziwny szyk przestawny, wrzucany w losowych miejscach, sprawiał, że miałam wrażenie, jakby te fragmenty były zaznaczone neonowymi zakreślaczami. Gryzie się to z całością i nie potrafię doszukać się w tym większego sensu. Jest to zbędne i niepotrzebnie budzi wrażenie sztuczności.


Musso daruje zbędny dramatyzm, niepotrzebne sceny i opisy, które nic nie wnoszą. Skupia się na tym co ważne i dlatego na zaledwie 350 stronach funduje czytelnikowi niezwykle intrygującą przygodę. Ta książka po prostu ciekawi, a do tego czyta się ją niezwykle przyjemnie. Mam wrażenie, że to trochę taki "kobiecy" thriller, ze względu na styl, a także sposób wykreowania postaci. Czy to dziwne jeśli nazwałabym głównego bohatera "pociesznym"? Zarówno Raphael jak i Marc przypominali mi momentami duet Daniel & Fermin z cyklu Zafóna, przez co nie mogłam przestać się uśmiechać. Może to nie jest standardowa reakcja na thriller, jednak cieszę się, że autor wywołuje różne emocje. 

Dziewczyna z Brooklynu to naprawdę dobry i niezwykle klimatyczny thriller, który mogę polecić z czystym sercem. Zarówno Paryż jak i Nowy York, do którego zabiera nas Musso, ma w sobie coś magicznego. Miałam wrażenie, jakbym naprawdę znalazła się w tych miastach. Autor uchwycił to, co kształtuje ich niepowtarzalny klimat a tym samym stworzył powieść, która w niezwykły sposób porusza zmysły i wyobraźnię czytelnika. Kto by pomyślał, że przy takim gatunku będzie można odpocząć? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Konnichiwa drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za każde wejścia, a tym bardziej za komentarze. Jeśli masz chwilkę skomentuj, jeśli nie wiesz co napisać, to chętnie się dowiem co aktualnie czytasz i oczywiście co ciekawego polecasz! ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia